Dary Jesieni, czyli Dolnośląskie Święto Owoców i Warzyw

Tagi:

Dary Jesieni. To właśnie nimi Pani Jesień próbuje wkupić się w moje łaski. Gdyby nie one, na pewno zaraz po nastaniu pierwszych chłodów zaszyłabym się gdzieś w ciemnym miejscu i zapadła w sen co najmniej do wiosny. Z dwiema małymi przerwami w drzemce – na urodziny moich dzieci i Święta Bożego Narodzenia. Tymczasem spać nie wypada, kiedy tyle jest do zrobienia w jesiennej kuchni.

Dary Jesieni. Pod takim hasłem odbyło się trzecie już Dolnośląskie Święto Owoców i Warzyw, zorganizowane przez DODR we Wrocławiu. A gdzie dary jesieni, tam i ja. Na imprezie, przy dobrej ludowej muzyce, można było sporo z Darów Jesieni uszczknąć dla siebie. Na kiermaszu królowały jabłka, które właśnie na jesień nabierają pełni smaku. Odmian całe mnóstwo. Chętnych na jabłka jeszcze więcej. Gloster, Gala, Jonagored, Champion, Szara Reneta. Brakowało chyba tylko rajskich jabłuszek 🙂 Można było nawet zobaczyć odmiany zupełnie nam nieznane. Szkoda, że nie można było tych cudeniek spróbować.

Dary Jesieni, czyli Dolnośląskie Święto Owoców i Warzyw

Poza jabłkami, wzrok przyciągały dynie i te smaczne i te cudaczne, ozdobne. Zresztą cudaczne były nie tylko dynie. Spróbujcie zgadnąć, co to za warzywo?

Dary Jesieni - warzywa i owoce

Dolnośląskie Święto Owoców i Warzyw

Podczas świętowania można było kupić lokalne produkty, pyszne, wyrabiane w tradycyjny sposób wędliny, sery, pieczywo na naturalnym zakwasie. A do pieczywa oczywiście smalec i kiszony ogórek. Kiszonych ogórków przywiozłam do domu dwa kg. Pyszne, szkoda, że na co dzień eksportowane do Niemiec. Na kiermaszu można było kupić też świeże zioła w wielu ciekawych odmianach, o jakich w zwykłych marketach można tylko pomarzyć. Zresztą wszystko, co można było kupić podczas Dolnośląskiego Święta Owoców i Warzyw, było wyjątkowe.

Święto Owoców i Warzyw we Wrocławiu

Warzywa i owoce

dary jesieni

Tu i ówdzie kusiły zgrabne słoiczki, w których było wszystko, czego można zapragnąć na takim festynie, począwszy od przeróżnych miodów, syropu z pędów sosny, dżemów z dynią czy też aronią, krem śliwkowo-czekoladowy, owocowe sorbety, po dary lasu, czyli suszone owoce głodu, dzikiej róży, jagody, kaliny.

dary losu Dary Jesieni, czyli Dolnośląskie Święto Owoców i Warzyw

Niemalże wszystkiego można było spróbować. Wierzcie mi, można było czerpać z darów jesieni pełnymi garściami. I jak tu nie lubić jesieni?

dary jesieni

Zobacz też

Napisz komentarz.

Twój email jest niewidoczny dla innych. Pola wymagane są zazaczone *