Jak suszyć pestki dyni?

Tagi: ,

Sezon dyniowy w pełni, co kilka dni zabieram się za kolejną dynię. I jeśli tylko nie jest to dynia hokkaido, zabieram się za przygotowanie pestek z dyni na suszenie. Bo pestki z dyni hokkaido nie nadają się do jedzenia, ale każde inne można wysuszyć. A gotowe wysuszone i wyłuskane z łupinek pestki dyni kosztują kilka złotych.

Zapytacie, po co zatem to całe suszenie pestek z dyni? To ja Wam powiem. Dla mnie najważniejsza w suszeniu pestek jest wspólna zabawa z dziećmi. Wołam je, przybiegają, dzielnie łapią za łyżki i starają się usunąć cały miąższ z pestkami. Potem zaczyna się najlepsze – płukanie pestek. Naprawdę są tak śliskie, że z łatwością uciekają z dziecięcych rączek. Rączki oczywiście próbują żadnej nie wypuścić, a jak już wypuszczą, to czym prędzej złapać. Niezła gimnastyka dla paluszków zerówkowicza, zresztą dla starszego synka też. Jest przy tym dużo śmiechu i bałaganu też. Reszta to pestka.

A w tej pestce mnóstwo witamin i minerałów (między innymi selen, potas i cynk), nienasyconych kwasów tłuszczowych i steroli. To chyba całkiem sporo prozdrowotnych powodów, żeby ich nie wyrzucać?

Po wysuszeniu na pestkach z dyni robi się taka sucha przeźroczysta łuska, najlepiej pozbyć się jej jeszcze przed tym, zanim dzieci zaczną pestki jeść, bo będą fruwać po całym domu. Jeden z genialniejszych pomysłów na to, jaki znalazłam w internecie, to wyjść na dwór z miską z pestkami w wietrzny dzień, mieszać energicznie w tej misce ręką i pozwalać, aby wiatr zajął się tymi łuskami.

Suszone pestki dyni:

  • dynia (dowolna odmiana, poza hokkaido)
  • szczypta manualnej sprawności i cierpliwości

Przygotowanie:

  1. Dynię kroję na pół, wyciągam pestki do dużego sitka, płuczę pod strumieniem zimnej wody.
  2. Biorę pestki w garść, usuwam z nich pozostałości miąższu (najlepsza technika to rozcieranie pestek w dłoniach).
  3. Oczyszczone pestki osuszam bawełnianą ściereczką.
  4. Nastawiam piekarnik na 90 st. C.
  5. Pestki układam na blaszce piekarnika wyłożonej papierem do pieczenia (nie jest to taka blaszka do ciasta, tylko blacha, która była na wyposażeniu piekarnika). Piekę godzinę. W ciągu tej godziny kilkakrotnie uchylam na chwilę piekarnik, żeby wilgoć odparowała.
  6. Po godzinie wyłączam piekarnik, ale pozostawiam w nim pestki do czasu, aż piekarnik wystygnie.
  7. Pestki przesypuję do papierowej torby, lub, kiedy będą już zupełnie zimne, do słoika.

pestki2

pestki4

pestki3

A z dyni oczywiście najlepiej przygotować pyszną zupę:
zupa z dyni z krewetkami
pikantna zupa z dyni z prażonymi migdałami
śniadaniowa zupa mleczna z dyni

Zobacz też

13 Comments

  • Al ka napisał(a):

    oooo…i tak właśnie zrobię dzisiaj 🙂 …i odkryłam przy okazji fajny blog…nie jestem zwolenniczką zup, ale myślę, że przyjrzę się bliżej Waszym zupowym propozycjom…:) 🙂

    • Agata napisał(a):

      Dziękujemy 🙂 Zachęcam do testowania naszych przepisów, myślę, że nie tylko prawdziwi miłośnicy zup znajdą tu wiele inspiracji. Pozdrawiam!

  • Jania napisał(a):

    A ja mam pytanie: Czy takie wysuszone pestki dyni jemy całe czy jeszcze zdejmujemy osłonki jak w sloneczniku???

    • Agata napisał(a):

      Zdejmujemy osłonki. A potem jemy 🙂 Można nasiona uprażyć na suchej patelni i dodać do zupy kremu, tak pestki dyni lubię najbardziej 🙂 pozdrawiam 🙂

  • Ania, Kęsy Codzienności napisał(a):

    Świetne rady. Tyle że kupiłam dynie hokkaido, z połowy była pyszna zupa, druga połowa właśnie się piecze i pójdzie do ciasta. I wydłubałam już pestki. Nic z nimi już nie mogę zrobić? ?

  • Lilianna napisał(a):

    gdzieś indziej przeczytałam,że można jeść pestki z dyni Hokkaido. I kto piszę prawdę?

    • Agata napisał(a):

      Prawda zapewne jak zwykle leży po środku 🙂 Nie pozostaje mi nic innego, jak przetestować na samej sobie 🙂 Na razie jednak w kolejce do obróbki jest dynia piżmowa. W tym roku jeszcze hokkaido nie kupowałam, ale jak kupię, na pewno ususzę pestki i zobaczymy, do czego się przydadzą 🙂 Pozdrawiam 🙂

  • nuna napisał(a):

    Też już obrałam i oczyściłam pestki z dyni hokkaido.. Tyle dłubania na nic ? Pozdrawiam

  • polarnaja napisał(a):

    Nie polecam pestki z dyni hokkaido, cały dzień w łazience ☹ dopiero później dowiedziałam się od koleżanki że tych akurat się nie je. Nie polecam, nie warto testować.

  • Ja napisał(a):

    A od kiedy pestki dyni hokkaido są niejadalne? Jak najbardziej nadają się do jedzenia tylko w piekarniku nie można ich suszyć.

Napisz komentarz.

Twój email jest niewidoczny dla innych. Pola wymagane są zazaczone *