Krem ziemniaczany z bobem i świeżym tymiankiem

Tagi: , ,

Krem ziemniaczany z bobem i świeżym tymiankiem planowałam ugotować ze świeżego bobu. W pierwszej połowie czerwca mogłoby się wydawać to niemożliwe, jednak kilka dni temu w moim warzywniaku był świeży bób. Niestety tak jak niespodziewanie się pojawił, tak znikł, bo amatorów letnich smaków w okolicy nie brakuje. A mi właśnie zamarzyła się zupa ze świeżym bobem…

Bób kojarzy mi się z upalnym latem, bo takie właśnie gorące lata pamiętam z mojego dzieciństwa. Szeroko otwarte okna w mieszkaniu, koty wylegujące się w słońcu i bób okraszony masełkiem. Cudowne lata 🙂 Dziś patrząc na zimny czerwcowy świat za oknem zastanawiam się, czy w tym roku lato w ogóle będzie? O tej porze roku powinno być już naprawdę gorąco, tymczasem jest zwyczajnie zimno, o deszczu nie wspomnę… Ach, żeby mnie tak za to moje narzekanie lipcowe słońce w moim własnym ogródku przypiekło :).

Krem ziemniaczany z bobem i świeżym tymiankiem jest całkiem sporą namiastką letnich klimatów, które można przywołać w każdej chwili, przygotowując zupę z mrożonego bobu. Mój krem wyszedł dość gęsty i długo trzymał ciepło. Latem można go przygotować z bobu świeżego, dodając więcej bulionu lub zmniejszając ilość ziemniaków, by miał lżejszą konsystencję.

Do bulionu, na którym przygotowałam krem ziemniaczany z bobem i tymiankiem, dodałam młodą cebulę z wbitymi czterema goździkami, których aromat świetnie skomponował się z bobem.

Składniki:

  • opakowanie mrożonego bobu (450 g)
  • 5-6 ziemniaków
  • 2 cebule dymki ze szczypiorkiem
  • łyżka masła
  • młoda cebula
  • włoszczyzna
  • sól morska
  • pieprz czarny ziarnisty
  • 4 goździki
  • gałązka lubczyku
  • kilka gałązek świeżego tymianku
  • kilka ździebełek szczypiorku (u mnie siedmiolatek)

Przygotowanie:

  1. Mrożony bób przesypuję na talerz i odstawiam do rozmrożenia.
  2. W tym czasie gotuję litr bulionu warzywnego z włoszczyzny z dodatkiem kilku ziarenek pieprzu, gałązki lubczyku i cebuli z wbitymi goździkami (można ugotować więcej bulionu, pozostawić litr, resztę przelać do innego naczynia i dodać do przygotowywanego kremu, gdy będzie zbyt gęsty). Przecedzam.
  3. Dymkę ze szczypiorkiem cienko kroję, chwilę podduszam na maśle.
  4. Dodaję obrany bób (zawsze go obieram, choć łupinki są jadalne i bardzo zdrowe), odsypując wcześniej niecałą szklankę, duszę jeszcze chwilę.
  5. W tym czasie obieram i kroję w kostkę ziemniaki.
  6. Bób z dymką dodaję do garnka z bulionem, dodaję ziemniaki, gotuję 15 minut.
  7. Miksuję. Doprawiam do smaku solą i pieprzem.
  8. Pozostały bób wrzucam na wrzątek i gotuję kilka minut. Dodaję do kremu rozlanego do miseczek, posypuję listkami świeżego tymianku i posiekanym szczypiorkiem.

bób na patelni

Wszystkim wielbicielom ziemniaczanych kremów polecam też bardzo ziołowy krem z ziemniaków z łososiem.

Napisz komentarz.

Twój email jest niewidoczny dla innych. Pola wymagane są zazaczone *