Swojska zupa ogórkowa

Tagi:

Sekret zupy ogórkowej tkwi w ogórkach. Kupuję tylko takie sprawdzone, chrupiące i pyszne. Nie lubię ogórków, które po przekrojeniu pryskają wodą lub są klapnięte. Zazwyczaj takie po ukiszeniu robią się ogórki sztucznie pędzone.

Lata świetlne temu, kiedy robiłam pierwszą zupę ogórkową, jeszcze nie wiedziałam, że ogórki trzeba dodać do zupy pod sam koniec gotowania, inaczej ziemniaki nie zmiękną i pozostaną lekko twarde nawet przy dłuższym gotowaniu. Ogórki warto dodać do garnka pod sam koniec gotowania także ze względu na to, że im dłużej będą się gotować, tym więcej stracą witamin.

Ogórki na zupę ogórkową najzwyczajniej w świecie miksuję blenderem. Można oczywiście zetrzeć je na tarce, wówczas kupując ogórki, warto wybierać te większe, bo z małymi będziemy mieli więcej kłopotu. Ja zawsze kupuję dużo więcej, niż potrzeba na zupę ogórkową, bo ogórki kiszone są świetnym źródłem witaminy C, błonnika i dostarczają organizmowi bakterii kwasu mlekowego, dzięki czemu są pysznym naturalnym probiotykiem.

zupa ogórkowa

Składniki:

  • 30 dag ogórków kiszonych
  • mała marchewka
  • mała pietruszka
  • kawałek selera
  • kawałek pora
  • 3 ziarenka ziela angielskiego
  • suszony listek laurowy
  • 5-6 ziemniaków
  • gałązka natki pietruszki
  • sól himalajska lub zwykła
  • 2 ząbki czosnku
  • opakowanie zupy ogórkowej Jak u Mamy Winiary
  • opcjonalnie: ¼ szklanki gęstej śmietanki
  • łyżeczka świeżo posiekanego koperku

Przygotowanie:

  1. W garnku zagotowuję 1 l wody, dodaję pokrojone w kostkę ziemniaki, kawałek pora, starte na tarce marchewkę, pietruszkę i seler.
  2. Ząbki czosnku rozgniatam lekko nożem, obieram ze skórki, dodaję do garnka.
  3. Dodaję ziele angielskie, listek laurowy, gałązkę natki pietruszki, gotuję 15 minut.
  4. W tym czasie ogórki blenduję za pomocą blendera.
  5. Zupę ogórkową Jak u Mamy Winiary rozprowadzam w 0,5 l zimnej wody, dodaję do garnka, zagotowuję ciągle mieszając i gotuję 5 minut.
  6. Pod koniec gotowania dodaję zblendowane ogórki, zagotowuję.
  7. Po zestawieniu z płyty można dodać do zupy ogórkowej zahartowaną śmietanę.
  8. Zupę ogórkową przed podaniem posypuję świeżo posiekanym koperkiem.

ogórkowa

zupa z ogórków

Wszystkim wielbicielom zup ogórkowych polecam także:

Zupa ogórkowa z ryżem i siekanym koperkiem

zupa ogórkowa z czosnkiem

zupa ogórkowa z wędzonym łososiem

Zobacz też

  • Alienka81

    Zastanawia mnie tylko ta zupa w proszku z Winiar… to chyba trochę zaburza swojskość zupy ogórkowej… po co dodawać chemię do zupy…nie lepiej tradycyjne….wywar, ogórki i zabielić śmietaną….do smaku można przecież wcześniej ogórki podsmażyć na masełku…. ale żeby zupę w proszku…. chyba to nie po mojemu

    • Agata

      Oczywiście w przepisie można pominąć zupę z torebki. Ja wykorzystałam ją jako bazę do mojej ogórkowej, która przypomina mi tę zapamiętaną z dzieciństwa. Pozdrawiam

  • Daria

    No właśnie ja też się pytam – tą w proszku to po co? Przecież wystarczy ziemniaki i warzywa ugotować na wywarze z kurczaczka (choćby na skrzydełkach), albo w razie braku innej możliwości – dodać już tą kostkę rosołową (choć o tej porze roku świetnie się sprawdza mrożony lubczyk – zawsze to bardziej naturalnie), a ogórki – tak jak napisała Alienka81 – smażone (a raczej podduszone) na masełku…. mniam…. A ja jeszcze lubię dorzucić (dla moich małych potworów) troszkę groszku – mają co łowić w zupie! Ale z zupami jest tak, że co dom, to obyczaj…. Pozdrawiam wszystkich!

    • Agata

      Chyba się skuszę i ogórki podduszę :) Mrożony lubczyk niestety już mi
      się kończył, w oczekiwaniu na pierwsze wiosenne pędy korzystam z ziół
      suszonych. A w każdej kuchni jest inaczej, tak jak piszesz, „co dom to obyczaj” :) Ja od czasu do czasu sięgam po zupy z torebki i na ich bazie
      przygotowuję własne, uważam, że w kuchni wszystko jest dozwolone, jeśli
      zachowuje się w tym umiar :) pozdrawiam!

      • Daria

        No jasne! Ale powiem Ci, że ja też czasami muszę korzystać z „wynalazków cywilizacyjnych”, bo mój chłop ma często…zachcianki…. Barszcz z torebki wiadomej firmy, albo…paskudztwo pt. zupka chińska, ostatnio gar rosołu pyrkolił na gazie, a on mi że by chińczyka zjadł…myślałam że zabiję gada! Pozdrawiam!

        • Agata

          Czasem takie wynalazki potrafią uratować życie. Pamiętam, jak kilka lat temu taki barszczyk uratował moją wigilię :) To długa historia, którą może kiedyś opowiem na blogu :) pozdrawiam

  • Robert Kilian

    poprostu uwielbiam wszytkich jak podaja jakieś przepisy i tak się rozpisuja nad smakiem itp. a pozniej moje wielkie rozczarowanie” zupka z proszku” :-) nic wiecej nie dodam.

    • Agata

      Robercie, na naszym blogu znajdziesz też mnóstwo przepisów na pyszne zupy, do przygotowania których nie wykorzystujemy zup w torebkach, pozdrawiam :)