Zupa potrawka z indyka z soczewicą

Tagi:

Potrawka z indyka z soczewicą to pomysł naszej czytelniczki, pani Kaliny, która podzieliła się z nami przepisem na tę zupę. Choć mi potrawka kojarzy się raczej z drugim daniem, od razu ten pomysł na potrawkę w postaci zupy od razu przypadł mi do gustu. Po pierwsze dlatego, że lubię potrawkę i bardzo chętnie podam ją jako pierwszą na obiad lub nawet jako jedyną potrawę, bo jest na tyle treściwa, że z powodzeniem zastąpi oba dania. Poza tym zupa jest ze zdrową i bardzo wartościową soczewicą, do której staram się przekonać domowników.

Porcja sycącej potrawki sprawiła, że nikt w domu nie zapytał o drugie danie. Pełne brzuszki, o to chodziło. Jeśli i Wam zdarza się nie mieć czasu na dwa dania, ugotujcie potrawkę. Potrawka z indyka z soczewicą w sam raz nadaje się na pierwsze jesienne chłody. Przyjemnie rozgrzewa po powrocie ze szkoły albo ze spaceru z psem. Po takiej zupie, która naprawdę syci, można śmiało ruszyć na podbój drugiej części jesiennego dnia. Jeśli lubicie soczewicę, polecam Wam także zupę z czerwonej soczewicy z pistacjami i grochówkę z zieloną soczewicą.

Pani Kalina, która przysłała nam przepis, doprawiała potrawkę odrobiną curry, które pominęłam w swojej wersji potrawki. Ale jeśli macie ochotę, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Wasza potrawka była z curry. A może macie jeszcze inny pomysł?

Składniki:

  • 20 dag filetu z piersi indyka
  • puszka pomidorów bez skórki
  • 1/2 szklanki czerwonej soczewicy
  • mała czerwona papryka
  • kawałek papryczki chili (dałam suszoną w płatkach)
  • ząbek czosnku
  • mała cebula
  • 1/2 szklanki jogurtu greckiego
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • łyżka świeżo posiekanej pietruszki lub szczypiorku

Przygotowanie:

  1. Soczewicę gotuję 10 minut w nieosolonej wodzie. W tym czasie filet z piersi indyka oczyszczam, kroję w cienkie plasterki lub paseczki, podsmażam na rozgrzanej w woku oliwie z oliwek po kilka minut z każdej strony.
  2. Odkładam mięso na talerz, na tej samej oliwie, na której podsmażałam filet, podduszam posiekaną cebulę. Kiedy się zeszkli, dodaję przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku, paprykę pokrojoną w drobną kostkę, jeszcze chwilę duszę, dodaję pomidory z puszki i mięso, duszę pod przykryciem, aż mięso będzie miękkie.
  3. Dodaję do woka soczewicę, doprawiam solą, pieprzem i chili, gotuję krótką chwilę.
  4. Zestawiam woka z płyty, dodaję pół szklanki jogurtu greckiego, mieszam.
  5. Potrawkę z indyka posypuję świeżymi ziołami i podaję z kromką świeżej bułki wrocławskiej.

potrawka IMG_4562

potrawka IMG_4553

potrawka IMG_4575

potrawka IMG_4587

Zobacz też

10 Comments

  • Michał napisał(a):

    Nietuzinkowy pomysł na zupę, trzeba będzie wypróbować i ugotować. Chyba, że jeszcze zostało i można się wprosić 😉

  • Daria napisał(a):

    Wow! I to będzie mój pierwszy raz nie dość, że z czerwoną soczewicą, to na dodatek ogólnie z soczewicą! A najzabawniejsze jest to, że nikomu nie powiem, że w zupie jest soczewica….. ;)) Taki mój chytry plan….

    • Agata napisał(a):

      Daria, to bardzo dobry plan 🙂 można nawet pokusić się o sparafrazowanie powiedzenia „im mniej wiesz, tym lepiej śpisz”, bo często tak jest, że „im mniej wiesz, tym lepiej smakuje” :p

      • Daria napisał(a):

        Już po debiucie…. Wcinali, aż im się uszy trzęsły! Oczywiście na pytanie mojej mięsożernej córci „z czego ta zupa”, odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że…z mięska z indyka…. O nic więcej nie pytała, a ja się nie udzielałam. Super pomysł na coś innego, Teraz będę próbowała krem z cukinii z łososiem…. Mniam!

        • Agata napisał(a):

          Bardzo się cieszę, że się udało, moje dzieci po raz pierwszy soczewicę zjadły nieświadomie w postaci zupy zbendowanej na gładki krem i też im przez myśl nie przeszło, że jedzą coś, co się tak mało przyjaźnie nazywa. A już na pewno nie mogłam im powiedzieć, że zupa z ciecierzycy to zupa z ciecierzycy. to brzmi przecież jak trucizna :p Pozdrawiam!

  • Patrycja napisał(a):

    Koniecznie z dodatkiem mleczka kokosowego i dużej ilości szczypiorku 🙂

    • Agata napisał(a):

      Szczypiorek mam jeszcze w ogródku, będzie świetnym dodatkiem do jutrzejszej potrawki 🙂 A z tym mleczkiem kokosowym to się jeszcze zastanawiam, Jola ma chyba większe doświadczenie w orientalnych klimatach 🙂 pozdrawiam!

Napisz komentarz.

Twój email jest niewidoczny dla innych. Pola wymagane są zazaczone *