Zupa ze świeżego bobu z serem pleśniowym

Tagi: , ,

Nie tak dawno nie mogąc doczekać się świeżego bobu, ugotowałam pyszny krem z bobu mrożonego. Dzisiaj bobu wszędzie na pęczki, no może nie na pęczki, ale na półkilogramowe woreczki. Równie łatwo, jak go ugotować i zajadać okraszony masełkiem i koperkiem, można z niego przygotować pyszną zupę, tym razem wcale nie krem. Oczywiście można ją zmiksować, pamiętając jednak o tym, że miksowanie zmienia nie tylko konsystencję, ale też smak zupy.

Bób, zwłaszcza młody, wcale nie wymaga długiego gotowania. Co więcej, uważam, że wystarczy go tylko zblanszować. W takiej postaci dodaję go do mojej zupy. Dłuższe, niż kilkuminutowe gotowanie bobu sprawia, że ziarenka właściwie się rozpadają i jak dla mnie są wtedy już bardzo rozgotowane. A z ciekawostek – bób można zjadać nawet w łupinach. To prozdrowotne rozwiązanie nie bardzo jednak przypadło mi do gustu, z przyzwyczajenia obieram bób i niech tak zostanie :). Z takim obranym bobem zupa ze świeżego bobu jest rewelacyjna.

Świeży bób możecie wykorzystać nie tylko do zupy bardzo bobowej, ale także w mniejszej ilości dodać go do wszelkich zielonych letnich zup.

Składniki:

  • 0,5kg świeżego bobu
  • 4 ziemniaki
  • 0,5 l bulionu warzywnego
  • kawałek młodego pora (biała część)
  • kawałek sera pleśniowego typu lazur
  • sól morska
  • pieprz ziarnisty
  • opcjonalnie: świeży tymianek

Przygotowanie:

  1. Bób płuczę, przekładam do garnka, zalewam wodą i gotuję ok 5 minut (nie solę wody), po czym obieram z łupinek.
  2. Ziemniaki obieram, kroję w kostkę, przesmażam na łyżce oleju winogronowego z posiekanym porem.
  3. Podlewam bulionem, gotuję około 15 minut, jeśli trzeba – przyprawiam solą i świeżo mielonym pieprzem.
  4. Dodaję obrany bób, zagotowuję.
  5. Podaję z kawałkami sera pleśniowego. Można udekorować zupę listkami świeżego tymianku.

bób

zupa z bobu świeżego

1 komentarz

Napisz komentarz.

Twój email jest niewidoczny dla innych. Pola wymagane są zazaczone *