Zupa jarzynowa z żółtą fasolką szparagową i groszkiem ptysiowym

Tagi: , ,

Nie mogłam doczekać się pierwszej prawdziwie wiosennej zupy jarzynowej ze świeżą żółtą fasolką szparagową. Dziś kupiłam dwie wielkie jej garści i dorzuciłam do wiosennego garnka, do którego dodałam także inne młode warzywa i świeżą gałązkę aromatycznego lubczyku. Latem do zupy jarzynowej dodam też świeżo wyłuskany zielony groszek i zieloną fasolkę szparagową. Pierwsza tegoroczna żółta fasolka jest delikatna, nie ma łyka, dlatego wystarczy tylko ją dobrze wypłukać, odciąć końce, pokroić i wrzucić do garnka. Gotuje się równie szybko, co inne młode warzywa, już po 15 minutach jest idealna. Z czasem będzie wymagać dłuższego gotowania i dokładnego usuwania łyka.

Uwielbiam łagodny smak, jaki ma taka zupa jarzynowa, a właściwie smaki, bo jest ich całe mnóstwo. Warzyw nie przesmażam wcześniej na oleju, tylko surowe, pokrojone na kawałki wrzucam do garnka z wrzącym wywarem drobiowym. Dzięki temu mogę się delektować każdym smakiem niemalże z osobna. Uwielbiam to i kocham taką zwyczajną, a tak nadzwyczajną zupę jarzynową.

Do zupy jarzynowej z żółtą fasolką dodałam domowy groszek ptysiowy, który pasuje nie tylko do zup o kremowej konsystencji. Można dodać do niej nieco kremowej śmietanki i świeżo posiekany koperek lub inne ulubione świeże zioła.

Składniki:

  • dwa podudzia z kurczaka bez skóry
  • dwie duże garści żółtej fasolki szparagowej
  • trzy młode marchewki
  • mały młody seler
  • trzy większe młode ziemniaki
  • mała kalarepa
  • sól morska
  • pieprz czarny
  • gałązka lubczyku
  • gałązka selera
  • groszek ptysiowy
  • opcjonalnie: 1/4 szklanki makaronu-gwiazdki

Przygotowanie:

  1. Do garnka wlewam około 1,5 litra wody, dodaję podudzia z kurczaka i gotuję około 40 minut.
  2. Dodaję pokrojone w kostkę warzywa, lubczyk i gałązkę selera i gotuję około 15 minut.
  3. Na 5 minut przed końcem doprawiam solą morską i świeżo mielonym pieprzem. Do jarzynowej można dodać też ćwierć szklanki makaronu-gwiazdki.
  4. Zupę jarzynową z żółtą fasolką podaję z groszkiem ptysiowym z ciasta zaparzanego.

Napisz komentarz.

Twój email jest niewidoczny dla innych. Pola wymagane są zazaczone *