Chłodnik pitny buraczkowy na rosole

Tagi: , , , ,

Na Dolnym Śląsku już w maju zdarzają się prawdziwe upały. W czerwcu nie dziwią już nikogo i często trwają aż do późnego lata. Jestem ciepłolubna i bardzo się cieszę, że mieszkam w najcieplejszym regionie kraju. Ale czasem nawet ja potrzebuję orzeźwienia, zwłaszcza kiedy temperatura za oknem, a potem i w domu, osiąga ponad 30 stopni. Wtedy na ratunek przychodzą chłodniki!

Chłodnik pitny buraczkowy na rosole nie tylko orzeźwiaj i gasi pragnienie, ale też zaspokaja głód, którego niby się w upalne dni nie odczuwa, a jednak trzeba z czegoś czerpać energię, by cieszyć się urokami nadchodzącego lata. Chłodnik w wersji do picia przygotowywała kiedyś Jola, koniecznie wypróbujcie – klik.

Składniki:

  • 1 opakowanie chłodnika buraczkowego WINIARY
  • 0,5 l rosołu drobiowego
  • 0,5 l jogurtu naturalnego
  • po łyżce świeżo posiekanych ziół – szczypiorku, koperku
  • pęczek botwiny (lub pół, jeśli jest dorodna)

Przygotowanie:

  1. Buraczki i botwinkę myję, listki i łodyżki drobno siekam, buraczki obieram i kroję w drobną kostkę.
  2. Pokrojone buraczki i listki dodaję do garnka z wrzącym rosołem, gotuję niecałe 10 minut.
  3. Zestawiam garnek z płyty, od razu dodaję do zupy zawartość opakowania chłodnika i dokładnie mieszam. Odstawiam do wystygnięcia.
  4. Kiedy zupa przestygnie, miksuję ją blenderem. Kiedy będzie miała temperaturę pokojową, dodaję jogurt, zioła, jeszcze raz chwilę blenduję.
  5. Odstawiam chłodnik na godzinę do lodówki.
  6. Podaję schłodzony, posypany świeżo posiekanymi ziołami.

chłodnik pitny buraczkowy IMG_2423

chłodnik pitny buraczkowy szczypiorek IMG_2364

chłodnik pitny buraczkowy IMG_2373

chłodnik pitny buraczkowy IMG_2413

chłodnik pitny buraczkowy IMG_2451

chłodnik pitny buraczkowy IMG_2477

W dzieciństwie uwielbiałam chłodniki i koktajle owocowe. Teraz nadrabiam wszystkie te warzywne, za którymi najzwyczajniej w świecie nie przepadałam i których, kiedy tylko mogłam, nie zjadałam. Nadrobicie zaległości razem ze mną?